Z językiem polskim robi się obecnie wszystko. Kaleczymy go na wszelkie możliwe sposoby. Czas powiedzieć sobie DOSYĆ! Ludzie, dbajcie o to, jak mówicie i piszecie!
dylematy filolożki

Blog > Komentarze do wpisu

Złoty czy złotych

Stosunkowo częste i jednocześnie bezwględnie irytujące są wszelkie błędy językowe dotyczące spraw codziennych.

Za każdym razem, kiedy w sklepie z ust przemiłej ekspedientki słyszę: "sto dwadzieścia złoty proszę", mam ochotę przerzucić się na zakupy internetowe. I nie chodzi mi o wysokość, rachunku (a przynajmniej nie przede wszystkim o to chodzi).

Warto zapamiętać, że mówimy: "jeden złoty", "dwa złote", "pięć złotych", "tysiąc złotych" itd. Naprawdę warto.

Sprawa dotyczy z pewnością nie tylko pracowników handlu detalicznego - ci pewnie będą w stanie przeboleć ucieczkę językowo świadomych klientów. Po prostu, chyba po ludzku wypadałoby z odpowiednim szacunkiem odnosić się do złotego - nie wiadomo przecież jak długo będziemy mogli się nim jeszcze cieszyć.

niedziela, 29 listopada 2009, poeciak
Komentarze
2010/02/06 14:58:17
Jaki szacunek można mieć do waluty fiducjarnej? Do papieru toaletowego też wypada odnosić się z szacunkiem?
-
2010/02/07 01:03:07
Do papieru toaletowego? Ależ oczywiście! Jak wielkiego szacunku godna jest to rzecz, wie każdy, komu choć raz nagle zabrakło!
-
2011/12/13 03:13:42
Szanowny anarchisto z pierwszego komentarza. <br/>Widzę, że masz problem z oddzieleniem formy od treści.
<br/><br/><br/><br/>Mówimy tutaj o szacunku do języka, nie do pieniądza.
-
2013/04/26 18:49:38
Ja osobiście, aby się nie mylić, dodaję w myślach "pieniędzy", na przykład pięć złotych pieniędzy :)
Bardzo się to przydaje :)